Ostatnie wpisy
Zakładki:
Lotniska:
yoriko.yessenai@gazeta.pl |
środa, 28 lutego 2007
Karta XII: "Błazen"
Koan do Karty Pytanie: Co znajdziesz za Maską Błazna?
środa, 21 lutego 2007
czwartek, 15 lutego 2007
Dzień Pożegnań
Dziś? Jutro? Pojutrze? Choć nigdy nie staną pod progiem moich drzwi, wedrą się do domu i zabiorą mi... filar codzienności. Internet. ;) Ale wkrótce zainstalują nowy: szybszy, lepszy i tańszy.
niedziela, 11 lutego 2007
Cisza
Nie chodzi o to, że nie ma rzeczy, o których warto mówić. Raczej o to, że są rzeczy, o których nie da się powiedzieć. Z drugiej strony... czyż warto tracić czas na inne?
piątek, 02 lutego 2007
Poszukiwany
Znany filozof i pisarz. Przyjaciel, znajomy, sąsiad. Zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Osoby, które posiadają informacje na temat miejsca przebywania poszukiwanego, proszone są o kontakt. [ il. :: Negatyw :: ]
poniedziałek, 29 stycznia 2007
Dzień Słoneczny
Siedzę w moim pokoju, na kanapie. Za oknem widzę czubki drzew, czyste niebo, pierzaste obłoki. Czasem tą jasność przecina ptak. Dzień jest słoneczny, pokój mam od południa - zatem cały wypełniony jest światłem. Słońce prześwituje przez liście kwiatów na parapecie, ogrzewa zamszowe pędy kasztana wstawionego do wazonu w grudniu. Jestem szczęśliwa, także dlatego, bo po tym, jak postanowiłam rzucić palenie - dziś jednak kupiłam paczkę fajek i właśnie zaciągam się dymkiem. Dym tytoniu i cynamonowych kadzidełek unosi się w kontrze słońca, malując obłoki tuż obok mnie. Marzenia, jak samoloty, lądują na ziemi. Po to tylko, aby z którymś kolejnym dniem, wzbić się w stronę światła. Kiedy tak siedzę, w moim pokoju, patrząc przez okno, paląc Sobieskie, Ziemia, wraz z moim domem, wraz z moim pokojem, wraz ze mną - okrąża Słońce. Możnaby zatem powiedzieć, że ja okrążam Słońce, płynę w kosmicznej przestrzeni. W pokoju, wypełnionym światłem, z niebem i czubkami drzew za oknem, czuję się jak w aerodynamicznej kapsule. Lecę! Mój pies patrzy na mnie ze smutkiem.
środa, 24 stycznia 2007
Wolność
Od siebie? Od Ciebie? Od znanego? Od skutku? Od konieczności? Od konwenansu? Od fałszywego uśmiechu? Od gry? Od pozorów? Od społecznej roli? Od z góry danych torów życia? Od schematów? Od 8h na d? Od braku wyboru? Od emocjonalnych porywów? Od racjonalnego przekombinowania? Od cierpienia? Od wścibskiego kochanka? Od prowadzenia mnie na pasku? Od braku uczuć? Od bliskości? Od upokorzenia? Od dumy? Od czynienia założeń? Od przewidywalności? Od nawyków? Od tożsamości? Od niedoskonałości? Od złudzeń? Od prawdy? Od materii? Od ciała? Od bólu? Od złego snu? Od presji? Od byle jakości? Od wyśrubowanego ideału? Od ludzi? Od potrzeby akceptacji? Od poklasku? Od samotności? Od oczywistości? Od lęku? Od szukania wolności? O którą wolność chodzi? Czy potrzeba wolności, nie jest potrzebą ucieczki?
wtorek, 23 stycznia 2007
Początek
"Każde Spotkanie jest Rozstaniem." Każdy Koniec Początkiem, a Początek Końcem. I, jak piszą: "(...)Współczuję temu, który wierzy, że nic się nie zmieni, choć wie, że wszystko się zmienia. Obym otrzymał błogosławieństwo nietrwałości. Zatem, pytanie na dziś: co bym zrobiła, gdym wiedziała, że pozostało mi jeszcze tylko 5 dni życia?
niedziela, 21 stycznia 2007
Koniec
Nie miałam już nic więcej do powiedzenia. Do napisania. Do zrobienia. Przestrzeń dylematu wyczerpała się. Widziałam światła ulicy i światła waszych oczu. Były takie same. Grała muzyka nocy. Pozostało jedynie śpiewać. [il. Varana (Inkarnacja Vishnu)]
sobota, 20 stycznia 2007
Dzień Kosmiczny
(2007.01.19). Ludzie zawieszeni w przestrzeni białego wnętrza, z lampkami czerwonego wina, spoglądają na czarno-karmazynowe prostokąty. Ślę uśmiech komuś, o kim wiem, że ma kota. Z zakrętu mgły podwórza wyłania się Einstain. Byłemu studentowi KK pokazuję mój ząb (dwójkę), tak trafiamy do mieszkania manekinów. W innym mieszkaniu rozmawiamy o Łajce. Potem, wraz z Mery.En, w prysznicu deszczu i świateł, śpiewając arie operowe, unosimy się pod plastykowymi mandalami śniegu na Piotrkowskiej orbitując w stronę arabskich niespodzianek. [il. Anthony Gormley "Learning to think", 2005]
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||